Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Ray ruszył nisko pochylony. Drabinka sznurowa była na miejscu. Strażnik ujął go pod ramiona i podrzucił na pierwszy szczebel. Drabinka co chwila odskakiwała od muru, ale wspinał się po niej tak szybko, jak mógł. Na szczycie mur miał dwie stopy szerokości. W zwojach drutu kolczastego wycięty był duży otwór. Prześliznął się przezeń. Znalazł linę, tam gdzie się jej spodziewał, i zaczął spuszczać się po niej w dół. Osiem stóp nad ziemią puścił linę i skoczył. Przykucnął i rozejrzał się dookoła. Nadal panowała ciemność. Reflek­tory były pogaszone. Pas otwartej przestrzeni kończył się jakieś sto stóp od muru, dalej ciągnął się gęsty las

(Reklama: )