Teksty na każdy temat (Reklama: Wilgoć ,Czartery jachtów )
Było to w środę rano. Tarry Ross wchodził po schodach na trzecie piętro hotelu “Phoenix Park”. Zatrzymał się na półpiętrze, żeby złapać oddech. Na czole perliły mu się kropelki potu. Zdjął ciemne okulary i otarł twarz rękawem płaszcza. Poczuł nagle mdłości, oparł się o poręcz. Postawił walizkę na ziemi i usiadł na schodach. Ręce drżały mu jak paralitykowi, miał ochotę się rozpłakać. Nacisnął żołądek obu dłońmi i próbował opanować odruchy wymiotne.

(Reklama: Pozycjonowanie stron )
